Przejdź do treści
Ratownictwo medyczneod 15 lat na Mazowszu
Zgłoszenia mailemagamed@medycznytransport.pl
Zamów usługę

Bez kategorii

Transport sanitarny na NFZ – komu przysługuje bezpłatny przewóz?

Spis treści
  1. Karetka, która wozi, i karetka, która ratuje
  2. Trzy sytuacje, w których nie zapłacisz ani złotówki
  3. Kiedy Fundusz dopłaca 40 procent, a resztę pokrywasz sam
  4. Kto ma wystawić zlecenie, czyli zasada „kto zleca, ten płaci”
  5. Transport „daleki” w POZ, gdy do poradni jest ponad 120 kilometrów
  6. Powrót z leczenia za granicą
  7. Gdzie kończy się refundacja, a zaczyna transport prywatny
  8. O co zapytać, zanim zamówisz przewóz

Mama po udarze ma za trzy tygodnie kontrolę w poradni neurologicznej. Do autobusu nie wsiądzie, taksówkarz rozkłada ręce na widok wózka, a Ty masz jedno auto i pracę na etacie. Pytanie, które zadaje sobie w tym momencie większość opiekunów, brzmi bardzo prosto: czy NFZ za to zapłaci? Odpowiedź, niestety, prosta już nie jest.

Przepisy o transporcie sanitarnym są rozsiane po ustawie, kilkunastu rozporządzeniach koszykowych i zarządzeniach Prezesa Funduszu. W praktyce sprowadzają się jednak do trzech pytań: kto wystawia zlecenie, w jakim stanie jest pacjent i dokąd ma jechać. Od odpowiedzi zależy, czy zapłacisz zero, sześćdziesiąt procent, czy pełną stawkę.

Karetka, która wozi, i karetka, która ratuje

Zacznijmy od rozróżnienia, które w rozmowach z dyspozytorami bywa źródłem największych nieporozumień. Transport sanitarny to przewóz pacjenta specjalistycznym pojazdem, z opieką personelu medycznego w trakcie podróży. Zespół ratownictwa medycznego, który przyjeżdża po wezwaniu numeru 112, to zupełnie inna usługa – zarezerwowana dla stanów nagłego zagrożenia życia i zdrowia.

Ciekawostka: samo słowo „karetka” wzięło się właśnie od wożenia, nie od ratowania. Gdy 6 czerwca 1891 roku Krakowskie Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe wysłało na ulice pierwszy w Polsce ambulans, był to sprowadzony z Wiednia wóz zaprzężony w dwa konie – mała kareta, czyli karetka. Sześć lat później podobną stację uruchomiła Warszawa.

Ta różnica ma dziś bardzo praktyczny wymiar. Pogotowie nie realizuje planowych przewozów na badania, rehabilitację czy konsultacje. Próba „załatwienia” karetki systemowej do zawiezienia babci na tomografię zakończy się odmową i dobrze, bo w tym samym czasie ten ambulans może być potrzebny komuś, kogo życie wisi na włosku.

Trzy sytuacje, w których nie zapłacisz ani złotówki

Podstawą jest artykuł 41 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wynika z niego, że bezpłatny przejazd środkami transportu sanitarnego – także lotniczego – przysługuje na podstawie zlecenia lekarza lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego, do najbliższego podmiotu leczniczego udzielającego świadczeń we właściwym zakresie, i z powrotem.

Ustawodawca wskazał konkretne przesłanki:

  • konieczność natychmiastowego podjęcia leczenia w podmiocie leczniczym, na przykład gdy lekarz podczas wizyty domowej stwierdzi, że pacjent musi trafić do szpitala,
  • potrzeba zachowania ciągłości leczenia, czyli choćby przewóz między szpitalami w celu wykonania badania albo kontynuacji terapii,
  • dysfunkcja narządu ruchu uniemożliwiająca korzystanie ze środków transportu publicznego, gdy pacjent jedzie odbyć leczenie.

Zwróć uwagę na dwa słowa w tym przepisie: „najbliższego” oraz „właściwym”. Jeżeli wybierzesz placówkę dalszą niż najbliższa zdolna udzielić danego świadczenia, różnicę w kosztach pokryjesz z własnej kieszeni, zgodnie z cennikiem realizatora przewozu. Czy da się to obejść? Nie – ale można świadomie dopłacić i pojechać tam, gdzie pacjent jest już prowadzony.

Kiedy Fundusz dopłaca 40 procent, a resztę pokrywasz sam

Istnieje jeszcze wariant pośredni, o którym wie zaskakująco mało osób. Jeśli pacjent porusza się samodzielnie, bez stałej pomocy drugiej osoby, ale przy korzystaniu z komunikacji publicznej potrzebuje czyjegoś wsparcia albo pojazdu dostosowanego do potrzeb osób z niepełnosprawnością, przejazd bywa finansowany w 40 procentach. Pozostałe 60 procent obciąża pacjenta.

Ten mechanizm obejmuje kilkanaście grup jednostek chorobowych wymienionych w rozporządzeniach Ministra Zdrowia – między innymi choroby nowotworowe, układu krążenia, nerwowego i oddechowego, choroby oczu czy zaburzenia psychiczne. Decyduje jednak treść zlecenia wystawionego przez lekarza, a nie samo rozpoznanie wpisane w dokumentacji.

Sytuacja pacjentaKto pokrywa koszt przewozu
Stan nagłego zagrożenia życia lub zdrowiaSystem ratownictwa medycznego, bezpłatnie (wezwanie 112 lub 999)
Natychmiastowe leczenie lub ciągłość leczenia, na zlecenie lekarzaNFZ – 100%
Dysfunkcja narządu ruchu uniemożliwiająca jazdę komunikacją publicznąNFZ – 100%
Samodzielne poruszanie się, ale potrzeba pomocy w komunikacji publicznej, przy schorzeniu z wykazuNFZ – 40%, pacjent – 60%
Pozostałe przypadki: dalsza placówka, wybrany termin, komfortPacjent – 100%

Kto ma wystawić zlecenie, czyli zasada „kto zleca, ten płaci”

W systemie obowiązuje reguła, którą oddziały wojewódzkie NFZ przypominają świadczeniodawcom z uporem godnym lepszej sprawy: transport zapewnia ten, kto zleca świadczenie. Jeśli lekarz specjalista kieruje pacjenta na badanie, to jego placówka odpowiada za przewóz. Odsyłanie chorego do lekarza rodzinnego po zlecenie na transport do innej poradni Fundusz uznaje za nieuprawnione.

Ma to znaczenie, gdy zaczyna się odsyłanie od okienka do okienka. Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec podkreślał, że każda osoba ma prawo wiedzieć, kiedy przysługuje jej bezpłatny transport. Brzmi jak oczywistość, ale w praktyce właśnie ta wiedza bywa jedyną tarczą przed spychologią między przychodnią a szpitalem.

Warto też znać ramy czasowe. Transport sanitarny w podstawowej opiece zdrowotnej realizowany jest od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8.00 do 18.00, z wyłączeniem dni ustawowo wolnych od pracy. Sobotni wypis ze szpitala albo niedzielny powrót bliskiego z zakładu opiekuńczo-leczniczego to już zupełnie inna historia.

Transport „daleki” w POZ, gdy do poradni jest ponad 120 kilometrów

Osobną ścieżką jest tak zwany transport „daleki” w POZ. Przysługuje wtedy, gdy przewóz pacjenta obejmuje trasę przekraczającą łącznie – tam i z powrotem – 120 kilometrów, a jego stan zdrowia nie pozwala na samodzielny dojazd do poradni realizującej wysokospecjalistyczne świadczenia ambulatoryjne.

Tu procedura wygląda inaczej niż przy zwykłym zleceniu. Pacjent, jego rodzina albo opiekun prawny składa wniosek do dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ, lekarz POZ potwierdza zasadność przewozu i wskazuje realizatora, a dyrektor wydaje pisemną decyzję. Do wniosku zwykle trzeba dołączyć zaświadczenie z poradni, która ma wykonać świadczenie.

Powrót z leczenia za granicą

Z transportu „dalekiego” można skorzystać również wtedy, gdy z przyczyn losowych trafiłeś do szpitala poza granicami Polski. Jeśli stan zdrowia w chwili wypisu jest stabilny, ale nie pozwala na samodzielny powrót, przewóz realizowany jest od granicy Polski – do domu albo do najbliższego szpitala, w którym można kontynuować leczenie.

Czy taką decyzję da się uzyskać w dniu, w którym lekarz podpisuje wypis? Praktycznie nigdy. Wnioski składa się z wyprzedzeniem, a niektóre oddziały wprost wskazują, że dokumenty muszą wpłynąć najpóźniej w dzień roboczy poprzedzający planowany przewóz. Diabeł, jak zwykle, tkwi w terminach.

Gdzie kończy się refundacja, a zaczyna transport prywatny

Mapa uprawnień z Funduszu przypomina koc, który jest o dwie piędzi za krótki. Przykryje to, co najważniejsze, ale zawsze coś zostanie na wierzchu – i to zwykle właśnie te sytuacje, które w życiu rodziny pojawiają się najczęściej.

Poza koszykiem refundacji zostają między innymi:

  • przewozy w weekend, w nocy i w dni ustawowo wolne od pracy,
  • przeniesienie pacjenta do zakładu opiekuńczo-leczniczego, hospicjum lub domu opieki,
  • dojazd do prywatnej kliniki, na zabieg komercyjny albo na turnus rehabilitacyjny,
  • powrót chorego z zagranicy, gdy nie ma podstaw do transportu „dalekiego”,
  • przewóz do placówki innej niż najbliższa oraz o godzinie ustalonej przez rodzinę.

W takich okolicznościach pozostaje prywatny transport medyczny, zamawiany bezpośrednio przez rodzinę, przychodnię albo szpital. Nie wymaga zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego ani decyzji dyrektora oddziału NFZ – wystarczy telefon, ustalenie stanu pacjenta i dobór odpowiedniego pojazdu oraz składu zespołu.

KryteriumTransport na NFZTransport prywatny
Podstawa realizacjizlecenie lekarza ubezpieczenia zdrowotnegozamówienie pacjenta, rodziny lub placówki
Dostępnośćw POZ: pn.–pt., 8.00–18.00całodobowo, także w weekendy i święta
Wybór placówki docelowejnajbliższa właściwadowolna, również poza granicami kraju
Termin przewozuwyznacza realizatorustalany z zamawiającym
Koszt0%, 60% lub 100%według cennika przewoźnika

O co zapytać, zanim zamówisz przewóz

Czy pacjent pojedzie na siedząco, czy konieczne są nosze? Czy w budynku jest winda, a jeśli nie – z którego piętra trzeba go znieść? Ilu ratowników będzie potrzebnych do bezpiecznego przeniesienia i czy ktoś z rodziny pojedzie razem z chorym? To pytania, od których zaczyna się każda rozmowa z dyspozytorem, bo one decydują o doborze ambulansu i zespołu.

Transport sanitarny na NFZ to realne uprawnienie, tylko obwarowane warunkami, których nikt nie tłumaczy przy wypisie ze szpitala. Zanim uznasz, że nic Ci się nie należy, poproś lekarza prowadzącego o jednoznaczną odpowiedź: czy w tym przypadku istnieje wskazanie do transportu sanitarnego i kto ma wystawić zlecenie. A jeśli usłyszysz „nie” – dobrze mieć w telefonie numer, pod którym ktoś odbierze także w niedzielę o siódmej rano.

Podstawa prawna i źródła do weryfikacji: art. 41 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych; rozporządzenie Ministra Zdrowia z 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu POZ (poziom finansowania 40%, godziny realizacji 8.00–18.00 w dni robocze); materiały Rzecznika Praw Pacjenta dotyczące transportu „dalekiego” powyżej 120 km; dane historyczne o powstaniu pierwszego pogotowia w Krakowie w 1891 r. i kolejnych stacji, m.in. w Warszawie w 1897 r.

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zadzwoń 24 h Zgłoszenie